Minister edukacji Indii Dharmendra Pradhan zrezygnował po tygodniach protestów młodzieży wywołanych wyciekiem arkuszy egzaminu medycznego NEET-UG. Test, do którego przystąpiło ok. 2 mln kandydatów, unieważniono. Rząd zapowiedział reformy, odszkodowania i brak kar dla demonstrantów.
Dharmendra Pradhan, minister edukacji Indii, zrezygnował ze stanowiska po tygodniach protestów młodzieży związanych z wyciekiem arkuszy egzaminu medycznego NEET-UG. Dymisja była odpowiedzią na rosnącą presję społeczną i polityczną wokół kryzysu egzaminacyjnego. Po ogłoszeniu rezygnacji protestujący uznali to za swoje zwycięstwo.
Rząd Indii zgodził się na część kluczowych żądań protestujących z ruchu CJP, znanego jako Partia Karaluchów, w tym na analizę szerokich reform systemu edukacji. Władze zapowiedziały także wypłatę odszkodowań rodzinom studentów, którzy popełnili samobójstwo w związku z kryzysem. Kolejnym ustępstwem było powstrzymanie się od wyciągania konsekwencji prawnych wobec uczestników manifestacji. Przedstawiciele ruchu najpierw przyjęli dymisję ministra oświadczeniem, że „demokracja zwyciężyła”. Dopiero później wezwali demonstrantów do wycofania się i pokojowego powrotu do domów.
Bezpośrednią przyczyną kryzysu wokół dymisji ministra edukacji Indii był wyciek arkuszy ogólnokrajowego egzaminu NEET-UG na studia medyczne. Test, do którego przystąpiło około 2 miliony kandydatów, został unieważniony po ujawnieniu przecieku. Według mediów decyzja ta doprowadziła do samobójstw kilku zdających. Protesty prowadziły głównie młode osoby, a ruch bywał porównywany do mobilizacji pokolenia Z.