Podczas parady Christopher Street Day w Berlinie samochód wjechał w tłum uczestników. Zginęła co najmniej jedna osoba, kilkanaście zostało rannych, a trzy są w stanie zagrażającym życiu. Organizatorzy przerwali wydarzenie i rozpoczęli ewakuację z Tiergarten. Burmistrz Kai Wegner nazwał zdarzenie atakiem na wolne społeczeństwo.
Podczas parady Christopher Street Day w Berlinie samochód wjechał w uczestników zgromadzenia. Co najmniej jedna osoba zginęła. Kilkanaście innych osób zostało rannych.
Organizatorzy berlińskiej parady Christopher Street Day przerwali wydarzenie po wjechaniu samochodu w tłum. Uczestników poproszono o opuszczenie Tiergarten i najbliższych okolic. Na ekranie przy Bramie Brandenburskiej pojawił się komunikat o ewakuacji. Organizatorzy skierowali ludzi w stronę głównego dworca kolejowego. Policja i organizatorzy prosili też o unikanie parku Tiergarten oraz okolic Kolumny Zwycięstwa.
Berlińska straż pożarna podała, że trzy osoby ranne są w stanie zagrażającym życiu. Burmistrz Berlina Kai Wegner nazwał zdarzenie atakiem na wolne i otwarte społeczeństwo. Napisał, że wolność miasta została zaatakowana w najstraszliwszy sposób. Zapewnił, że myślami jest z ofiarami i ich bliskimi. Podziękował też służbom za działania po zdarzeniu.